Wigilia Paschalna

GN 12/2018

dodane 22.03.2018 00:00

Wielka Sobota to grobowa cisza. Kończy ją nocna liturgia Zmartwychwstania (Rezurekcja) – zaczyna się Wielkanoc. Zmartwychwstały wyciąga z otchłani śmierci Adama i Ewę. Ratuje i nas. Alleluja!

Ikona Zstąpienia do Otchłani (gr. Anastasis) ukazuje Chrystusa, który wyprowadza z Szeolu (kraina śmierci) starotestamentowych sprawiedliwych, z Adamem i Ewą na czele. Chrystus pokazany jest w mandorli, symbolu chwały Bożej. Szaty i cała postać emanują blaskiem. Zmartwychwstały stoi na wyważonych przez siebie wrotach Otchłani. Poniżej przedstawiony jest skrępowany szatan, a także rozerwane okowy, gwoździe, narzędzia tortur. Chrystus, nowy Adam, uwalnia starego Adama (ludzkość) z niewoli śmierci i grzechu, … Ikona Zstąpienia do Otchłani (gr. Anastasis) ukazuje Chrystusa, który wyprowadza z Szeolu (kraina śmierci) starotestamentowych sprawiedliwych, z Adamem i Ewą na czele. Chrystus pokazany jest w mandorli, symbolu chwały Bożej. Szaty i cała postać emanują blaskiem. Zmartwychwstały stoi na wyważonych przez siebie wrotach Otchłani. Poniżej przedstawiony jest skrępowany szatan, a także rozerwane okowy, gwoździe, narzędzia tortur. Chrystus, nowy Adam, uwalnia starego Adama (ludzkość) z niewoli śmierci i grzechu, …
Monkpress /East News

Eksplozja światła

Paweł Bębenek

Niedawno dotknęło mnie, że sam Chrystus zgodził się na to, by zabrała Go śmierć. To nie jest tak, że sytuacja wymknęła się spod kontroli. On był Panem tych wydarzeń, zgodził się na nie. „Ja życie moje oddaję, aby je (potem) znów odzyskać. Nikt Mi go nie zabiera, lecz Ja od siebie je oddaję” (J 10,17).

Jezus zmartwychwstał wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno. Nam w Polsce często wydaje się, że Wielkanoc zaczyna się w niedzielny poranek. A to już jest po wszystkim. (śmiech) Najważniejsze wydarzenie świata rozgrywa się w środku nocy. W mroku! Cała dynamika paschalna ma miejsce, gdy jest ciemno. Taką sytuację widzimy w życiu wielu świętych – chociażby Matki Teresy z Kalkuty, która sama żyła w ogromnej ciemności, a jednocześnie niosła ludziom światło. W naszych codziennych zmaganiach, w bardzo szybkim i intensywnym życiu, bardzo często doświadczamy takich chwil eksplozji światła. Sam nie przestaję wołać o to światło i mam doświadczenie tego, że Jezus odpowiada, przychodząc ze swą mocą.

Wigilia Paschalna to wielkie święto i… mamy z tym problem. Zauważyłem, że nie potrafimy cieszyć się zmartwychwstaniem. Potrafimy płakać w Wielki Piątek, ale mam wrażenie, że duchowe świętowanie Wielkanocy kończy się w wielu domach na sobotnich święconkach. Potem ludzie nie wiedzą, co robić, jak się zachowywać…

Czas Triduum Paschalnego jest tak intensywny, że dziękuję Bogu za to, że rozciągnął te wydarzenia w czasie. Ich dynamika jest tak potężna, że daje nam siłę na każdy następny dzień. Każdego roku z ogromną tęsknotą czekam na ten czas. To prawdziwa duchowa uczta.

Wszystko nowe

O. Tomasz Nowak

Do grobu pobiegły pobożne niewiasty. Czy była wśród nich Maryja? Nie! Dlaczego? Bo w przeciwieństwie do nich… wierzyła w zmartwychwstanie. Myślimy często: „Takie dobre dziewczyny. Biegły, by namaścić ciało Jezusa”, a przecież ich bieg jest wyrazem niewiary w zmartwychwstanie. Maryja wierzyła, że nie ma Kogo namaszczać i została w domu.

Te zatroskane kobiety są ważnym symbolem patrzenia na Triduum Paschalne po ludzku. Umiemy popłakać, wzruszyć się, tyle że to… nie daje życia. Dlaczego? Bo to nie jest według Bożego słowa, ale wedle naszej, ludzkiej wrażliwości. Pozostajemy bezradni. Wielki Piątek naprawdę się nie kończy, a zmartwychwstanie pozostanie nie do uwierzenia. Apostołowie dochodzili do tego, że Jezus wstał z martwych, przez kilka dni. Widocznie ten czas dojrzewania jest potrzebny.

Dominikanie ściągają w czasie Eucharystii czarne kapy i odrzucają je. Mówi się, że im ktoś miał trudniejszy Wielki Post, tym wyżej podrzuca ten czarny strój. Zrzucamy śmierć. Kiedyś zaczepił mnie pewien pijaczek: „To, że księża noszą czarne sutanny, rozumiem – wymamrotał. – Bo Jezus umarł. Ale dlaczego ty na biało jesteś?”. „Bo zmartwychwstał?” – odpowiedziałem. „Ooo! Wiesz, że masz rację?”.

Jezus zmartwychwstał w ciemności. Możesz przeżywać trudny czas, ale to nie przeszkadza Jezusowi w tobie zmartwychwstać. Gdy śpiewam Exsultet, czuję, że ogłaszam: „Oto czynię wszystko nowe”. Wszystko nowe. Przed Triduum spożywamy do końca Eucharystię, usuwamy wodę święconą, palimy oleje. Przygotowujemy się na odnowienie wszystkiego. Biskup święci oleje, mamy nową Eucharystię, poświęcone ogień, wodę.

„Co tam u ciebie?” – zapytała mnie mama. „Nawróciłem się” – odrzekłem. „Znowu?”. „Znowu!”. Jako Nowak ogłaszam: „On czyni wszystko nowe”.•

Notatka Marcin Jakimowicz

Tagi: