Nowy numer 50/2019 Archiwum

Coś poszło nie tak?

Czy ofierze Jezusa czegoś brakuje? Dlaczego szatan, choć pokonany, wciąż czyni sporo zamieszania? 
– wyjaśnia ks. Grzegorz Strzelczyk.


Marcin Jakimowicz: Czy coś dwa tysiące lat temu poszło nie tak? Coś się „nie udało”, plan zawiódł? Jezus nie „spłacił zapisu dłużnego”? Wielu chrześcijan żyje tak, jakby nieustannie musieli „płacić”: modlitwami, uczynkami...


ks. Grzegorz Strzelczyk: Co poszło nie tak? Nie przyjęliśmy z miłością Syna, którego Bóg posłał na świat. Czynił to z nadzieją, którą Jezus wyraził w jednej z przypowieści: „Uszanują mojego syna”. Nie uszanowaliśmy. Nie przyjęliśmy miłości za pierwszym razem. Jeśli chodzi o ofiarę Jezusa na krzyżu – „powiodło się” absolutnie wszystko. Dlaczego zachowujemy się tak, jakbyśmy musieli płacić za zbawienie? Największą pokusą, która tkwi w człowieku, jest to, że chcemy się sami zbawić, zapracować, powiedzieć: „Boże, zrobiłem, doszedłem do sprawiedliwości, czekam na nagrodę!”. Nie chcemy być zbawieni – chcemy sami się zbawić. To nie jest jedynie gra słów! Naprawdę trudno przyznać się do bezradności wobec grzechu. Przyjęcie ofiary Jezusa jest przyznaniem się: potrzebuję Zbawiciela. Ktoś musi mnie podnieść.


Czym różnił się grzech uczyniony pięć minut przed ukrzyżowaniem Jezusa od tego, w który wchodzę teraz ze świadomością, że jestem odkupiony? 


Różnica jest ogromna: w Chrystusie mamy przystęp do odpuszczenia grzechów, które dokonało się na krzyżu. Wówczas brama przebaczenia została otwarta na oścież. Każdy może przez nią wejść. Zasłona się rozdarła, a Chrystus – czytamy w Liście do Hebrajczyków – „przez własną krew wszedł raz na zawsze do Miejsca Świętego, zdobywszy wieczne odkupienie”. Raz na zawsze! Brama przebaczenia jest na wieki otwarta. Co to znaczy? Grzech nie ma już nad tobą władzy. W każdej chwili możesz iść do Jezusa po przebaczenie. Pierwszy raz, drugi, trzeci… Ponieważ jednak chcemy być autonomicznymi ludźmi, którzy sami o sobie stanowią, zasadnicze nieporozumienie, z którym spotykamy się w Kościele, dotyczy roli dobrych uczynków. Jest jeden jedyny, czyn, który jest przyczyną zbawienia: to śmierć Jezusa. Nic więcej. To z tego czynu jest zbawienie. Nie możemy tego nijak ulepszyć, poprawić. „Mówimy, że jest usprawiedliwiony »darmowo«, bo nic, co poprzedza usprawiedliwienie, wiara lub uczynki, nie zasługuje na łaskę usprawiedliwienia; jeśli jest łaską, to nie z uczynków, w przeciwnym razie (jak mówi apostoł) łaska nie byłaby już łaską” (Dekret o usprawiedliwieniu, rozdział 8). 


Już Sobór Trydencki stanowił: „Jeżeli ktoś mówiłby, że człowiek może być usprawiedliwiony przed Bogiem na podstawie własnych uczynków, dokonanych czy to dzięki swoim siłom, czy nauce prawa bez łaski Bożej przez Jezusa Chrystusa, niech będzie wyklęty”. 


Jasne, a dalej przeczytamy, że uczynki są odpowiedzią na zbawienie. Jeżeli doświadczyłem przebaczenia, to akt ten zmusi mnie do odpowiedzi, będę próbował odpowiedzieć miłością. Uczynki rodzą się z daru, ale nie prowokują daru!


Czy szatan został na krzyżu pokonany? Oglądając „Wiadomości” czy przechadzając się po oddziale onkologii, można wysnuć inne wnioski 


To, co widzimy, to podrygi. Jeśli odetnie się zwierzęciu ogon, on przez chwilę jeszcze się porusza. Kura z uciętą głową biega przez jakiś czas, robiąc sporo zamieszania. Szatan będzie starał się przekonać nas, że stać go na więcej, że „mecz wciąż trwa”, że toczy się walka równorzędnych sił. To ostatnie kłamstwo, na jakie może się zdobyć. Gdy zaczynamy wierzyć, że demon jest równorzędnym przeciwnikiem Boga, oddajemy mu chwałę i wchodzimy w bałwochwalstwo! „Martwym ogonem” można nieźle oberwać, niemniej pamiętajmy: jest on martwy. Najlepiej odsunąć się na bezpieczną odległość.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..
  • Moria
    24.04.2015 10:53
    Moria
    Sobór Watykański II, Konstytucja Dogmatyczna o Kościele LUMEN GENTIUM, 21 listopada 1964 r. (punkt 48, fragment)
    -----------------------------------------
    Złączeni zatem z Chrystusem w Kościele i naznaczeni Duchem Świętym, "który jest zadatkiem dziedzictwa naszego" (Ef 1,14), nazywamy się prawdziwie i jesteśmy synami Bożymi (por. 1 J 3,1), ale jeszcze nie ukazaliśmy się z Chrystusem w chwale (por. Kol 3,4), w której będziemy podobni Bogu, ponieważ ujrzymy Go, jako jest (por 1 J 3,2). Toteż "póki przebywamy w ciele, tułamy się daleko od Pana" (2 Kor 5,6) i mając pierwiastki Ducha we wnętrzu naszym wzdychamy (por. Rz 8,23) i pragniemy być z Chrystusem (por. Flp 1,23). Ta sama zaś miłość przynagla nas, abyśmy coraz bardziej żyli dla Tego, który za nas umarł i zmartwychwstał (por. 2 Kor 5,15). Usiłujemy tedy we wszystkim podobać się Panu (por. 2 Kor 5,9) i przyoblekamy się w zbroję Bożą, abyśmy mogli się ostać przeciw zasadzkom diabelskim i stawić opór w złym dniu (por. Ef 6,11-13). A ponieważ nie znamy dnia ani godziny, musimy, w myśl upomnienia Pańskiego, czuwać ustawicznie, abyśmy zakończywszy jeden jedyny bieg naszego ziemskiego żywota (por. Hbr 9,27), zasłużyli wejść razem z Panem na gody weselne i być zaliczeni do błogosławionych (por. Mt 25,31-46), i aby nie kazano nam jak sługom złym i leniwym (por. Mt 25,26), pójść w ogień wieczny (por. Mt 25,41), w ciemności zewnętrzne, gdzie "będzie płacz i zgrzytanie zębów" (Mt 22,13 i 25,30). Albowiem zanim panować będziemy z Chrystusem pełnym chwały, wszyscy staniemy "przed trybunałem Chrystusowym, aby każdy zdał sprawę z czynów dokonanych w ciele, dobrych i złych" (2 Kor 5,10), i na końcu świata "ci, którzy dobrze czynili, wyjdą na zmartwychwstanie życia, a którzy źle czynili, na zmartwychwstanie sądu" (J 5,29, por. Mt 25,46). Toteż mając na uwadze, że "utrapień czasu niniejszego ani porównać nie można z przyszłą chwałą, który się w nas objawi" (Rz 8,18, por. 2 Tm 2,11-12), oczekujemy, mocni w wierze, "błogosławionej nadziei i przyjścia chwały Boga i Zbawiciela naszego Jezusa Chrystusa" (Tyt 2,13), "który przemieni ciało naszego uniżenia i upodobni je do ciała jasności swojej" (Flp 3,21) i który przyjdzie, "aby być uwielbionym w świętych swoich i okazać się przedziwnym dla wszystkich, którzy uwierzyli" (2 Tes 1,10).
  • Agnieszka
    24.04.2015 13:56
    Witam,

    No właśnie. Wszystko jest jasne, niczego już nie trzeba dodawać, dopisywać.
    Dlatego zastanawia mnie po co są prywatne objawienia i czy są prawdziwe? Co jeszcze jezus lub maryja czy aniołowie (celowo małą literą)mogą jeszcze dopowiedzieć.
    Dlaczego objawienia mówią: "jeśli się nie nawrócimy to to i tamto"? Czy nie ma to znamion fałszywego proroctwa, o którym mówił Chrystus?
    Ponawiam pytanie: co można dodać jeszcze do historii zbawienia?
    doceń 0
  • Moria
    24.04.2015 16:47
    Moria
    A co Wy na to?
    --------------------------------------


    "Gdyby ktoś powiedział, że człowiek niesprawiedliwy jest usprawiedliwiany przez samą wiarę w takim sensie, że do współdziałania w otrzymaniu łaski usprawiedliwienia potrzebna jest wyłącznie wiara, oraz że zgoła nie jest konieczne, aby człowiek z własnej woli przygotował się i przysposobił do tej łaski – niech będzie wyklęty". (Sobór Trydencki, Sesja VI, kanon 9).

    "Gdyby ktoś powiedział, że (...) usprawiedliwiony nie może przez dobre uczynki, spełnione z pomocą łaski Bożej i przez zasługi Jezusa Chrystusa (którego jest żywym członkiem), prawdziwie zasłużyć na wzrost łaski, życie wieczne i jego osiągnięcie (gdy tylko umrze w stanie łaski) oraz na wzrost chwały – niech będzie wyklęty". (Sobór Trydencki, sesja VI, kanon 32).

    "Gdyby ktoś powiedział, że dobre dzieła usprawiedliwionego człowieka są w takim sensie darami Bożymi, że nie są również dobrymi zasługami tego usprawiedliwionego (...) – niech będzie wyklęty". (Sobór Trydencki, sesja VI, kanon 32).

    "Gdyby ktoś powiedział, że uzyskana sprawiedliwość nie daje się utrzymać, oraz że również nie zwiększa się wobec Boga, przez dobre uczynki, ale że te uczynki są tylko owocami i znakami uzyskanego usprawiedliwienia, ale że nie są także przyczyną wzrostu tego usprawiedliwienia – niech będzie wyklęty". (Sobór Trydencki, sesja VI, kanon 24).
    doceń 2
  • AgataK
    24.04.2015 19:38
    Zaginął harcerz

    https://www.facebook.com/events/1462760397347193/
    doceń 1

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Polecane filmy

Cisza

GN 14/2009 DODANE 08.04.2009 AKTUALIZACJA 05.12.2011

Cisza

Wielka Sobota

GN 14/2009 DODANE 08.04.2009 AKTUALIZACJA 19.04.2019

Wielka Sobota